Biżuteria z grafiką – jak to się zaczęło…

Pierwsze próby z robieniem biżuterii podjęłam dokładnie 8 lat temu, będąc pomiędzy gimnazjum i liceum. Początki nie były wcale spektakularne, bo tworzyłam z najtańszych możliwych półfabrykatów i wszystkiego co mi w ręce wpadło :) Jednak już to wystarczyło, żeby biżuteria robiona ręcznie stała się najpierw wciągającym hobby, a później czymś więcej.

Przez biżuterię z koralików, perełek i metalowych zawieszek przechodziłam do coraz bardziej „ambitnych” poczynań, dodając naturalne kamienie, minerały, a także zwiększając poziom skomplikowania – ale to wciąż nie było to! Od zawsze miałam słabość do biżuterii w stylu vintage, zwłaszcza w kolorze starego złota / brązu – ale wtedy w Polsce wybór tego typu rzeczy był raczej niewielki, za to ceny wysokie :) Marzeniem natomiast była biżuteria z grafiką zamkniętą pod szkiełkiem, podpatrzona na zagranicznych stronach, ale niestety ten trend jeszcze do nas nie dotarł.

Nie zrażałam się jednak i wciąż szukałam informacji jak samemu można zrobić taką biżuterię. Było ciężko – przeczesałam Internet wzdłuż i wszerz :) I chociaż nie znalazłam żadnych konkretów, to jednak postanowiłam eksperymentować. Już pierwsze próby zaliczyłam do udanych i tym oto sposobem, mówiąc trochę nieskromnie, byłam jedną z pierwszych osób w Polsce robiących taką biżuterię :) Nie było wtedy jeszcze tych wszystkich znanych sklepów z półfabrykatami i trzeba było się zdrowo nakombinować, żeby coś stworzyć – więc przyznam, że byłam z siebie naprawdę dumna :)

Biżuteria z grafikami nadal jest dla mnie na pierwszym miejscu – darzę ją sporym sentymentem. Przez kilka lat zdobywałam wiedzę i doskonaliłam technikę produkcji, testując rozmaite preparaty – z różnym skutkiem :) Obecnie sporo osób sprzedaje biżuterię z grafikami, jednak niektórzy twórcy robią to trochę „na odwal się” – ale jeśli ktoś lubi tanio i niekoniecznie dokładnie, to czemu nie :) Ja akurat jestem z tych osób, które muszą mieć wszystko idealnie – dlatego zawsze liczyła się przede wszystkim staranność wykonania, precyzja, głębia kolorów oraz sprawdzone preparaty i tego się trzymam w moich pracach :)

Ok, dość już tej „reklamy” – przejdźmy do konkretów :D

Naszyjnik z okiem był jedną z pierwszych rzeczy, które zrobiłam tą techniką (zdjęcie wygrzebane z czeluści, robione jeszcze starym aparatem, więc nie najlepszej jakości):

naszyjnik oko

Na dzień dzisiejszy zrobiliśmy już setki naszyjników, pierścionków, kolczyków, broszek, zawieszek charms… do wyboru, do koloru :) Poniżej mały sample:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *